forex trading logo


Pomoc dla schroniska w Tomarynach

 

„Anioły ze szkoły” przeprowadziły kolejną już zbiórkę karmy, koców i poduszek dla zwierząt ze schroniska w Tomarynach.

Jak się okazuje, przebywające tam psiaki i kociaki potrzebują wsparcia przez cały rok. Zachęcamy wszystkich do wiosenno–letnich porządków i przynoszenia niepotrzebnych kołder, poduszek i koców, które zalegają w domach, a mogą być wspaniałym prezentem dla cudownych zwierzaków. Jeśli ktoś miałby również ochotę podarować karmę, to czekamy do 17 czerwca 2016 roku. Pamiętajcie, że każdy może być ANIOŁEM.


 

Szkolny Turniej Warcabowy po raz siódmy

 

W maju w naszej szkole już siódmy odbył się turniej warcabowy. Cieszył się dużym zainteresowaniem - przy planszach zasiadło 18 zawodników w kategorii klas IV-VI oraz 13 z klas I-III. Poziom rozgrywek był wysoki, a wyniki niektórych rozgrywanych partii dużym zaskoczeniem. Uczniowie w poszczególnych kategoriach grali systemem „każdy z każdym”.

Na twarzach uczestników turnieju już od samego początku widać było skupienie. Każdy chciał wygrać. Przemyślane przesunięcia pionków często wręcz zaskakiwały przeciwnika. Gra tylko z pozoru wydaje się prosta, zaś czasami nawet jeden niewłaściwy ruch może przesądzić o wyniku partii, szczególnie gdy po drugiej stronie planszy siedzi godny przeciwnik.

W kategorii klas I-III miejsce pierwsze zajął Jan Roszczyk (klasa III). Miłym zaskoczeniem było II miejsce Jana Janiszewskiego z klasy I. Miejsce III zajęła Kinga Olejko (klasa III).

Wśród klas starszych szybkie i bardzo przemyślane partie rozgrywał Kacper Zając z klasy V. Zajął I miejsce pokonując Wiktorię Jankowską (II miejsce). Miejsce III wywalczył Olaf Truszczyński (klasa VI).

Tradycyjnie na sam koniec do pojedynku o Super Puchar stanęli naprzeciw siebie zwycięscy obu kategorii. W wyrównanej grze lepszy okazał się Kacper Zając.

Na zakończenie turnieju dyrektor szkoły pani Dorota Zaręba wręczyła zwycięzcom poszczególnych kategorii medale oraz pamiątkowe dyplomy. Super Puchar najlepszego zawodnika turnieju otrzymał Kacper Zając. Zwycięzcom gratulujemy sukcesów, a wszystkich uczestników serdecznie zapraszamy do udziału w turnieju w następnym roku.

Kazimierz Kisielew

Zdjęcia


 

Dom do góry nogami

i najdłuższa deska na świecie

 

Te atrakcje, jak i wiele innych, czekały na uczestników naszej wycieczki, która odbyła się 18 maja 2016 roku. Uczniowie klas III-VI pojechali wraz z opiekunami na Kaszuby, do miejscowości Szymbark.


Szymbark na Kaszubach znany jest ze znajdującego się tam odwróconego domu. Każdy, kto tam wejdzie, ma mniejsze lub większe problemy z utrzymaniem równowagi spowodowane zawirowaniami błędnika. Uczestnicy naszej wycieczki również tego doświadczyli. Zobaczyli również najdłuższą na świecie deskę, wpisaną oficjalnie do Księgi Rekordów Guinnesa oraz poznali historię jej powstania.

W zrekonstruowanym bunkrze, należących w czasie okupacji do TOW Gryf Pomorski zobaczyliśmy wiele oryginalnych elementów wyposażenia, jak i osobistych żołnierskich pamiątek. Dzięki specjalnym efektom akustycznym, w bunkrze przeżyliśmy namiastkę prawdziwego nalotu bombowego.

Wrażenie na uczniach zrobił drewniany Dom Sybiraka przywieziony spod Irkucka i na nowo złożony w Szymbarku. Obok niego znajdował się barak, w jakich mieszkali w łagrach syberyjscy zesłańcy. Wszyscy zrozumieli, w jak nieludzkich warunkach przebywali na Syberii nasi rodacy i jak wielkim cudem było przeżycie tam w tych nieludzkich warunkach. Tuż obok znajdowały się wagony do przewozu bydła, w których wywożono zesłańców na Sybir.

Pani przewodnich zaciekawiła uczniów historią Wojtka. Był to niedźwiedź przygarnięty przez polskich żołnierzy służących pod dowództwem generała Andersa. Miał oficjalny stopień wojskowy i służył w armii polskiej, nosząc pociski artyleryjskie.

Odwiedziliśmy także Kaszubski Świat Bajek. Tam dowiedzieliśmy się m.in., w jaki sposób, oczywiście według legendy o stolemach – kaszubskich olbrzymach, powstał pagórkowaty i pełen jezior lokalny krajobraz.

Wycieczka podobała się uczniom, a pogoda dopisała. Nie padało, ale też i nie było upalnie. Wszyscy wrócili szczęśliwi i pełni wrażeń.

zak

Galeria


 

Bieg na orientację
z miłośnikami dobrej zabawy


W sobotę 14 maja Szkoła Podstawowa w Bukwałdzie we współpracy z Fundacją „Prymus” i Stowarzyszeniem „Grodzisko nad Starą Łyną” zorganizowała bieg na orientację. Mimo deszczowej pogody, cieszył się on dużym zainteresowaniem. Wzięło w nim udział 8 drużyn składających się łącznie z 39 zawodników. Wśród uczestników nie zabrakło również uczniów naszej szkoły.

Bieg rozpoczął się od podziału uczestników na drużyny. Każda z nich otrzymała mapę z zaznaczoną trasą oraz punktami, w których musieli wykonać określone zadania lub odpowiedzieć na pytania. Najpierw jednak trzeba było te punkty zlokalizować w terenie i pilnować, aby nie zgubić trasy. W końcowej klasyfikacji liczył się zarówno czas przejścia prawie 6 km trasy, biegnącej przy łąkach na Starą Łyną i przez przepiękne bukowe lasy, ale również poprawność wykonania zadań.

Wszyscy uczestnicy dotarli do mety i odnaleźli większość zaznaczonych punktów, więc trudności z orientacją w terenie nie mieli. Trudniej było już z poprawnym wykonaniem zadań. Uczestnicy musieli m.in. określić kolor szlaku rowerowego przebiegającego przez Barkwedę, odnaleźć i rozwiązać rebusy i zagadki; wśród informacji umieszczonych na przystanku PKP odnaleźć te potrzebne do wpisania na kartę startową. Przy wiadukcie kolejowym zmierzyli się ze słynnym zadaniem z pociągami wyjeżdżającymi z miejscowości A i B, oczywiście potraktowanym w tej zabawie z przymrużeniem oka.

Miejsce pierwsze zajęła drużyna w składzie: Arek Daniszewski, Mateusz Iwan i Dawid Rutkowski. Mieli oni najlepszy czas oraz rozwiązali większość zadań. Tuż za nimi uplasował się grupa w składzie: Dariusz Stodolniak, Adam Banasik i Aleksander Stodolniak. Miejsce III zajęli: Grzegorz Ostasiuk, Sabina Ostasiuk, Jarosław i Aneta Szczepańscy.

Wielkie brawa należą się wszystkim uczestnikom, którzy mimo deszczowej pogody wybrali wspólną zabawę na świeżym powietrzu. Szczególne brawa kierujemy jednak do najmłodszych uczestników biegu. Sami nie byliby w stanie przejść w całości tak długiej trasy, ale od czego są silne ramiona taty i mamy.

Na zakończenie, po podsumowaniu i wręczeniu uczestnikom nagród i upominków, był czas na pieczenie kiełbasek i rozmowy przy ognisku. Organizatorzy zaś serdecznie dziękują wszystkim zaangażowanym osobom za pomoc w przeprowadzeniu imprezy oraz sponsorom nagród i upominków. Bieg cieszył się dużym zainteresowaniem i liczymy, że w niedalekiej przyszłości uda się nam wspólnie zorganizować podobną imprezę, również w Barkwedzie.

Kazimierz Kisielew

Galeria


 

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama